Odkopałem tego bloga odrobinę przypadkiem. Tak już mam, potykam się o coś, to rodzi jakąś myśl, z jednej myśli przeskakuje na drugą i tak dalej... W efekcie końcowym odkrywam jakąś książkę, zespół, dawną ulubioną grę czy film. Znaczy nie dosłownie się potykam, tak dla ścisłości.
Tym sposobem odkryłem, jakieś dwa dni temu, twórczość Raymond'a E. Feist - swoją drogą polecam, na razie czytam dopiero pierwszy tom, ale dawno mnie tak nie wciągnęło.
Odkrycie to obudziło też tęsknotę do mojego ukochanego hobby - rpg. Przypominam więc sobie o Bloggerze, ot może by tak zobaczyć co na dawno subskrybowanych blogach - może dowiem się w co się teraz gra, powspominam sobie czy takie tam kartofelki. Co widzę ? Podsumowania, jak wzrokiem sięgnął wszyscy podsumowują rok 2013 z perspektywy rpg - no tak nowy rok, samemu przestałem na to zwracać uwagę. Nic to, myślę że to chyba nawet dobrze, dowiem się co się wydarzyło. Przeglądając te wszystkie podsumowania nachodzi jednak ochota na własne podsumowanie, wspomnienia, rachunek sumienia. Tylko co tu podsumowywać ? Od lat - sześciu chyba, może więcej, nie liczę już - nie gram. Dzieci, rodzina, praca, dawno potraceni znajomi którzy wędrują gdzieś własną ścieżką z własnymi problemami - życie kurcze, proza - chyba... Przepraszam, wsparłem kickstartera Fate Core - tylko czy to w ogóle było w 2013 ?
Koniec podsumowania. Dobre ? Mogło być gorzej ? Pewnie mogło, na szczęście już dawno przestałem się przejmować. Głowa wystaje ponad powierzchnię, znaczy żyjemy, jest dobrze, płyniemy dalej. Dzieci kiedyś pewnie podrosną, może wciągną się w hobby. Możliwe, że oto przede mną stoi całkiem nowe wyzwanie i doznanie - wychowanie nowego pokolenia rpg-filów. Może jeszcze nie w tym roku, może za rok, witaj przygodo. Czemu tylko gdzieś tam w kąciku serca ciągle pustka i pytanie: a jakim pokoleniem ja w zasadzie jestem ? Zgubionym ?
Tak oto, nieco sentymentalnie, melancholijnie, wylewczo ( jest takie słowo ? ), chciałem życzyć wszystkim - zgubionym oraz przymusowym abstynentom - udanego 2014 roku i chociaż jednej sesji. Niech płomyk waszych pasji i wyobraźni nigdy nie zgasł, nawet jeśli czasem musi trochę przygasnąć.
poniedziałek, 13 stycznia 2014
niedziela, 12 stycznia 2014
Szybka recenzja FATE
Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał o tym systemie i niezwykłym sukcesie jego Kickstartera, polecam obejrzeć.
czwartek, 5 sierpnia 2010
Nowy odcinek Game Geeks
Na Youtube pojawił się nowy, 159 odcinek Game Geeks.
Tym razem na tapetę poszła gra Mars.
Serdecznie polecam.
Tym razem na tapetę poszła gra Mars.
Serdecznie polecam.
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Postapokaliptyczne inspiracje - The Book of Eli
Obejrzałem wczoraj film The Book of Eli - polski tytuł Księga ocalenia. Jeżeli ktoś jeszcze nie widział, a jest fanem klimatów post-apokaliptycznych - gorąco polecam. Osobą które nie są fanami gatunku, też zresztą serdecznie polecam. Boję się napisać coś o tym filmie, żeby nie zdradzić nic ze smaczków które są przed widzem kawałek po kawałku odkrywane wraz z rozwojem sytuacji. Ja osobiście szykuję się do obejrzenia tego filmu po raz drugi :P
sobota, 19 czerwca 2010
Symulator świata - pomysły, inspiracja?
Łatwo ostatnio na sieci natknąć się na retogaming, ja osobiście najwięcej czytam o nim na blogu Inspiracje. Osobiście retorgaming zaczyna mi się wydawać co raz to bardziej interesujący i ciekawy. Zainspirowany, wpadłem dziś rano na pomysł napisania symulatora świata. Chodziło by o napisanie programu/aplikacji/stron (czegokolwiek - język programowania, sposób prezentacji, platforma są chwilowo nie ważne/nie określone) która przy podaniu pewnych danych początkowych symulowała by wydarzenia w danym świcie. Powinna też zapewne być jakaś możliwość ingerowania w całą symulację, tak by uwzględnić poczynania naszych bohaterów.
Sama koncepcja wydaje się być dość ambitna o ile nie za ambitna, myślę więc o podejściu małych kroczków.
Na początek stworzenie jakiejś tabelki spotkań losowych. Potem dorobić dodatkowe tabelki w stylu wydarzenia dla dnia, tygodnia, miesiąca, roku ... Potem może jeszcze więcej tabelek które uzależnione były by od tego jakie wydarzenie mamy w danym okresie itp.
Mając opracowane jakieś początkowe tabelki zasiadł bym do kodowania, Najpierw jakiś prosty mechanizm losowania, potem rozbudowanie go o cykl dni, miesięcy, lat. Dodanie możliwości łatwej edycji danych do losowania ( losowanie według zadanego kalendarza itd. ).
Tak krok po kroku program ewoluował by w stronę docelowego symulatora lub rozwijał się jako zestaw pomocniczych narzędzi.
Co o tym myślicie ? Może jakieś pomysły/porady które pomogły by mi wystartować z projektem ? Jakieś materiały które mogły by w tym pomóc ?
Sama koncepcja wydaje się być dość ambitna o ile nie za ambitna, myślę więc o podejściu małych kroczków.
Na początek stworzenie jakiejś tabelki spotkań losowych. Potem dorobić dodatkowe tabelki w stylu wydarzenia dla dnia, tygodnia, miesiąca, roku ... Potem może jeszcze więcej tabelek które uzależnione były by od tego jakie wydarzenie mamy w danym okresie itp.
Mając opracowane jakieś początkowe tabelki zasiadł bym do kodowania, Najpierw jakiś prosty mechanizm losowania, potem rozbudowanie go o cykl dni, miesięcy, lat. Dodanie możliwości łatwej edycji danych do losowania ( losowanie według zadanego kalendarza itd. ).
Tak krok po kroku program ewoluował by w stronę docelowego symulatora lub rozwijał się jako zestaw pomocniczych narzędzi.
Co o tym myślicie ? Może jakieś pomysły/porady które pomogły by mi wystartować z projektem ? Jakieś materiały które mogły by w tym pomóc ?
środa, 9 czerwca 2010
Klasyczne fantasy w Savage Worlds ?
Ostatnio udało mi się odświeżyć kilka kontaktów ze stary dobrych czasów i na horyzoncie pojawiła się wizja możliwej sesji. Pytanie tylko w co ? Savage Worlds chcę już wypróbować od jakiegoś czasu, mechanikę wybrałem więc dość szybko. Problemy zaczęły pojawiać się z obmyślaniem scenerii do rozgrywki - lub innymi słowy, z wyborem settingu. Założenie było proste, chciałem coś w dość "klasycznym" klimacie fantasy, ewentualnie z jakąś niewielką innowacją. Na początek odrzuciłem takie "klasyki" jak Stary Świat, Forgotten Realms czy Greyhawk oraz postanowiłem wymyślać wszystko samemu, w zderzeniu z rzeczywistością okazało się to jednak nie takie proste, a ilość wolnego czasu który był by mi potrzebny niestety nie osiągalna. Rozpocząłem więc poszukiwania jakiegoś "gotowca".
Sposobem tym udało mi się trafić na Hellfrost. Setting który zdaje się wpasowywać idealnie w moje wymagania. Przez całość settingu jeszcze nie przebrnąłem, ale już na wstępie chciałem polecić wam bliższe przyjrzenie się tej grze - może poczytanie kilku zagranicznych recenzji które zdają się być niezwykle przychylne.
Jest to "klasyczne" fantasy w mroźnym klimacie. 500 lat temu "wielka armia zła" najechała krainę Rassilion z mroźnej północy. Wrogowie teoretycznie zostali ostatecznie pokonani, ale na wspomnianej już północy powstał magiczny lodowiec - Hellfrost i od tamtej pory mamy do czynienia z czymś na kształt epoki lodowcowej która z każdym to rokiem sięga coraz to dalej na południe.
Całość utrzymane jest w klimacie nordycko-zimowym czego przykładem są choćby terminy użyte w podręczniku np. daeg(day),heahwisard(hight-wizardry), hrimwisards.
Dostępne rasy są w zasadzie klasyczne ( elfy,ludzie, krasnoludy,niziołki ) z drobną wariacją w stylu Taiga Elfs, Frost Dwarfs oraz Frostborn - coś na kształt nowej rasy powstałej z ewolucji przedstawicieli innych ras, bardziej dostosowanej do życia w "epoce lodowcowej".
Na "podstawkę" składają się trzy podręczniki (tłumaczenie własne): Podręcznik Gracza, Bestariusz, Opis świata. Osobiście zakupiłem je w wersji elektronicznej, więc o samej jakości wydania ciężko mi mówić, szata graficzna za to jest bardzo fajna. Nazwy podręczników mówią w zasadzie same za siebie. W Podręczniku Gracza mamy zasady tworzenia postaci, opis dostępnych ras, nowe zwady i przewagi, nowe systemy magiczne, czary itp. Bestariusz to oczywiście spis potworków wszelakich, a Opis świata opisuje miejsca po których może przyjdzie nam podróżować.
EDIT: Nie wspomniałem jeszcze, że podręczniki są oczywiście w języku angielskim. Wydawcą gry jest Triple Ace Games, firma odpowiedzialna też za takie tytuły jak Necropolis 2350 czy Sundered Skies. Podręczniki podstawowe dostępne są w dwóch wersjach - papierowej i elektronicznej. Do systemu jest dostępne kilka(naście) przygód, ekran mistrza gry i tak zwane region guides czyli krótkie, zwięzłe ( i tanie) opisy róznych lokacji które mają chyba na celu uzupełnić/rozszerzyć informacje z Opisu świata. Setting zdaje się mieć dość aktywne community, przeglądając forum/stronę udało mi się też znaleźć trochę darmowych materiałów.
Na koniec jeszcze wideo-recenzja która przyciągnęła mnie do tej gry.
Sposobem tym udało mi się trafić na Hellfrost. Setting który zdaje się wpasowywać idealnie w moje wymagania. Przez całość settingu jeszcze nie przebrnąłem, ale już na wstępie chciałem polecić wam bliższe przyjrzenie się tej grze - może poczytanie kilku zagranicznych recenzji które zdają się być niezwykle przychylne.
Jest to "klasyczne" fantasy w mroźnym klimacie. 500 lat temu "wielka armia zła" najechała krainę Rassilion z mroźnej północy. Wrogowie teoretycznie zostali ostatecznie pokonani, ale na wspomnianej już północy powstał magiczny lodowiec - Hellfrost i od tamtej pory mamy do czynienia z czymś na kształt epoki lodowcowej która z każdym to rokiem sięga coraz to dalej na południe.
Całość utrzymane jest w klimacie nordycko-zimowym czego przykładem są choćby terminy użyte w podręczniku np. daeg(day),heahwisard(hight-wizardry), hrimwisards.
Dostępne rasy są w zasadzie klasyczne ( elfy,ludzie, krasnoludy,niziołki ) z drobną wariacją w stylu Taiga Elfs, Frost Dwarfs oraz Frostborn - coś na kształt nowej rasy powstałej z ewolucji przedstawicieli innych ras, bardziej dostosowanej do życia w "epoce lodowcowej".
Na "podstawkę" składają się trzy podręczniki (tłumaczenie własne): Podręcznik Gracza, Bestariusz, Opis świata. Osobiście zakupiłem je w wersji elektronicznej, więc o samej jakości wydania ciężko mi mówić, szata graficzna za to jest bardzo fajna. Nazwy podręczników mówią w zasadzie same za siebie. W Podręczniku Gracza mamy zasady tworzenia postaci, opis dostępnych ras, nowe zwady i przewagi, nowe systemy magiczne, czary itp. Bestariusz to oczywiście spis potworków wszelakich, a Opis świata opisuje miejsca po których może przyjdzie nam podróżować.
EDIT: Nie wspomniałem jeszcze, że podręczniki są oczywiście w języku angielskim. Wydawcą gry jest Triple Ace Games, firma odpowiedzialna też za takie tytuły jak Necropolis 2350 czy Sundered Skies. Podręczniki podstawowe dostępne są w dwóch wersjach - papierowej i elektronicznej. Do systemu jest dostępne kilka(naście) przygód, ekran mistrza gry i tak zwane region guides czyli krótkie, zwięzłe ( i tanie) opisy róznych lokacji które mają chyba na celu uzupełnić/rozszerzyć informacje z Opisu świata. Setting zdaje się mieć dość aktywne community, przeglądając forum/stronę udało mi się też znaleźć trochę darmowych materiałów.
Na koniec jeszcze wideo-recenzja która przyciągnęła mnie do tej gry.
czwartek, 13 maja 2010
Świato stworzenie, czyli czy trudno
Jakiś czas temu Khaki na swoim blogu umieścił post o tworzeniu własnych światów.
Wysuwa on śmiałą tezę, że jest to zadanie z goła proste...
Chciał bym tutaj trochę z nim polemizować.
Osobiście skłaniał bym się do stwierdzenia, że zależy to od stopnia "odjechania" pomysłu. Czym pomysł/świat/setting bardzie dojechany tym moim zdaniem trudniej, przy czym stopień trudności rośnie raczej wykładniczo niż np liniowo.
Szereg settingów jest na pewno "dość prosto" do zrobienia. Wpadamy na pomysł, dodajemy mechanikę Dzikich Światów i jedziemy. Możemy tak jednak zrobić tylko jeżeli świat nie odbiega od tego co jest nam mniej więcej znane. Wydział X, Ancient Aliens, Dwa Miecze - te światy w zasadzie samą nazwą zdradzają o co chodzi i pozwalają szybko odnaleźć się w świecie gry poprzez spore analogie do świata realnego. Weźmy jednak dla kontrprzykładu serię gier komputerowych Final Fantay. Wydaje mi się, że są to pomysł na tyle "odjechanie", że wymagają włożenia nie lada pracy i wysiłku. Dużo więcej rzeczy należy po prostu wymyśleć od zera by całość trzymało się kupy i było grywalne i po prostu nie da się ( chyba ? ) zawrzeć tego w krótkim i zwięzłym opisie.
Wysuwa on śmiałą tezę, że jest to zadanie z goła proste...
Chciał bym tutaj trochę z nim polemizować.
Osobiście skłaniał bym się do stwierdzenia, że zależy to od stopnia "odjechania" pomysłu. Czym pomysł/świat/setting bardzie dojechany tym moim zdaniem trudniej, przy czym stopień trudności rośnie raczej wykładniczo niż np liniowo.
Szereg settingów jest na pewno "dość prosto" do zrobienia. Wpadamy na pomysł, dodajemy mechanikę Dzikich Światów i jedziemy. Możemy tak jednak zrobić tylko jeżeli świat nie odbiega od tego co jest nam mniej więcej znane. Wydział X, Ancient Aliens, Dwa Miecze - te światy w zasadzie samą nazwą zdradzają o co chodzi i pozwalają szybko odnaleźć się w świecie gry poprzez spore analogie do świata realnego. Weźmy jednak dla kontrprzykładu serię gier komputerowych Final Fantay. Wydaje mi się, że są to pomysł na tyle "odjechanie", że wymagają włożenia nie lada pracy i wysiłku. Dużo więcej rzeczy należy po prostu wymyśleć od zera by całość trzymało się kupy i było grywalne i po prostu nie da się ( chyba ? ) zawrzeć tego w krótkim i zwięzłym opisie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)